maj 2008
Wycieczka Nr 8 -Kadyny - 25 maja
Zbiórka: ul Fromborska, przy Biance, godz. 9.30
Trasa: Elbląg, Jagodnik, Krasny Las, Ogrodniki, Pagórki, Kadyny, Suchacz, Nadbrzeże, Jagodno, Elbląg
Długość trasy: 52 km, ilość uczestników: 22, ilość punktów: 78
Wycieczka zaczęła się dość pechowo, bo już na pierwszych kilometrach, przed jeziorkiem Goplanica, koleżance Ani odkręcił się pedał i przy okazji uszkodził gwint w korbie, bo nie udało się go wkręcić powtórnie. Musiała wracać do domu na piechotę. Podobny przypadek spotkał mnie, ale dużo dalej od domu. Pedał udało się wkręcić, ale gwint jest uszkodzony, i trzeba wymienić całą korbę. Były jeszcze spadający łańcuch i zacinająca się przerzutka. Mimo tych trudności udało się przejechać cała trasę zgodnie z planem. Za Pagórkami, gdy skręciliśmy w leśną drogę prowadzącą do Kadyn, przyplątał się do nas duży, ładny pies, który towarzyszył nam aż do Kadyn.
Jadąc przez Kadyński Las zajechaliśmy na Górkę Klasztorną. W 1749 r. franciszkanie wznieśli tu klasztor i murowaną barokową świątynię (na miejscu drewnianej z 1683 r.). Według legendy była ona wotum dziękczynnym nawróconego z luteranizmu na katolicyzm hrabiego Jana Teodora von Schliebena. Podczas wojny ze Szwedami w zamian za ocalenie życia obiecał Matce Boskiej ufundowanie kościoła. Ślubu jednak nie dotrzymał. Rozpoczął budowę dopiero wówczas, gdy we śnie nawiedzili go święci Antoni i Franciszek (kościół nosi ich imię), przypominając o obietnicy. Na początku XIX w. władze pruskie rozwiązały zakon, a Górka Klasztorna popadła w ruinę. Powróciła w ręce franciszkanów w latach 90. XX w. Wyposażenie kościoła jest wprawdzie skromne, ale po gruntownym remoncie masywna budowla z cegły prezentuje się niezwykle dostojnie na niewielkiej śródleśnej polanie . Regularnie odprawiane są tu msze przez franciszkanów dla parafian z Kadyn. Zaglądają tutaj Elblążanie i turyści. Od parkingu przy dębie im J. Bażyńskiego do klasztoru prowadzą solidne, drewniane schody. Wielkie zasługi w odbudowie kościoła ma franciszkanin Ojciec Leszek, który przez wiele lat własnymi rękoma odbudowywał kościół i starał się o jego wyposażenie. Dwa solidne, metalowe krzyże stojące przed wejściem do zakrystii to dar odlewników i STOP-owców z Elbląga dla kościoła, wykonane na prośbę i pod nadzorem Ojca Leszka. Nie ma Go już w Kadynach, przeniósł się do innej parafii, ale wiele osób doskonale pamięta tą osobliwą postać z włosami do ramion i gołymi stopami obutymi w sandały, czy to lato czy zima. Nieopodal Klasztoru stoi drewniana platforma widokowa u podnóża której zrobiliśmy popas przy ognisku. Można stąd podziwiać jeden z jarów opadający w stronę Zalewu Wiślanego i widok na Zalew, niestety coraz bardziej przysłonięty wysokimi drzewami. Jeszcze trochę i widać będzie tylko las.
Ze wzgórza klasztornego zjechaliśmy w dół do Kadyn, gdzie zrobiliśmy zakupy i dalej na starą plażę nad Zalewem. Stara plaża to raj dla pływających na desce z żaglem oraz tych ze spadochronem. Jadąc wzdłuż zalewu zajechaliśmy na "Srebrną Rivierę", gdzie spotkaliśmy pierwszych plażowiczów. Stąd, po krótkim odpoczynku, jadąc wzdłuż Zalewu wróciliśmy do Elbląga. Więcej informacji o Kadynach i okolicy patrz archiwum 2007 - Wycieczka Nr 18
Foto - relacja z trasy - 25 maja:
|
|
|
Spotkanie przy ul. Fromborskiej |
Na nowym moście w drodze do Jagodnika |
Na pomoście nad jeziorem Goplanica |
|
|
|
Wjeżdżamy do Jagodnika |
W Jagodniku przy sklepiku |
Krajobraz za Jagodnikiem |
|
|
|
Miłośnicy Słońca wykorzystują okazję |
Kadyńskie klimaty |
Na starej plaży w Kadynach |
|
|
|
Kadyńska 'Srebrna Riviera' |
Tym razem jedziemy po skoszonej łące |
Pora na pożegnanie |
powrót do góry
Wycieczka Nr 7 -Park Krajobrazowy Pojezierza Iławskiego - 15-18 maja
Zbiórka: dworzec PKP, godz. 15.00, 15 maja - czwartek
15 maja - Trasa Nr 1: Susz, Michałowo, Olbratówko, Zieleń, Piec-Jeziorno, Siemiany
Długość trasy: 26 km, ilość uczestników: 21, ilość punktów: 39
16 maja - Trasa Nr 2: Siemiany, Jerzwałd, Dobrzyki, Boreczno, Urowo, Iława, Siemiany
Długość trasy: 78 km, ilość uczestników: 24, ilość punktów: 117
17 maja - Trasa Nr 3: Siemiany, Gardzień, Szymbark, Starzykowo, Januszewo, Siemiany
Długość trasy; 42 km, ilość uczestników: 23, ilość punktów: 63
18 maja - Trasa Nr 4: Siemiany, Jerzwałd, Dobrzyki, Zalewo, Małdyty
Długość trasy: 42 km, ilość uczestników: 21, ilość punktów: 63
Park Krajobrazowy Pojezierza Iławskiego jako teren naszego rajd rowerowego wybrałem z dwóch powodów. Po pierwsze jest to bardzo ciekawy region z dużą ilością jezior i lasów oraz ze względu na położenie blisko Elbląga, co znacznie obniża koszty transportu.
Park Krajobrazowy Pojezierza Iławskiego utworzony został w 1993 roku. Rozpościera się w centralnej części Pojezierza Iławskiego na powierzchni 20 045 ha. W granicach Parku utworzono kilka rezerwatów przyrody, chroniących liczne unikalne fragmenty lasów, terenów lęgowych ptactwa, leśnych jezior i torfowisk. Wśród nich szczególnie zasługują na uwagę rezerwaty: Jezioro Czerwica - utworzone w celu ochrony kormoranów oraz unikatowe Jezioro Jasne z przejrzyście czystą wodą. Na terenie parku znajduje się 31 akwenów, na czele z najdłuższym jeziorem w Polsce ( 28,5 km ) - Jeziorakiem. Stwierdzono występowanie 187 gatunków kręgowców, w tym 135 gatunków ptaków ( 116 chronionych), 32 gatunków ssaków, 11gatunków płazów i 5 gatunków chronionych gadów. Wśród licznych gatunków objętych ochroną występuje wiele zagrożonych wyginięciem w skali kraju, a nawet świata. Do gatunków zagrożonych globalnie na terenie parku występują: orzeł bielik, derkacz i podgorzałka. Niewiele jest w Polsce, a może i w Europie miejsc, gdzie tak licznie bytują duże ptaki drapieżne. Równie ciekawy i bogaty jest świat roślinności. Na terenie parku znajduje się ponad 60 pomników przyrody ożywionej.
Siemiany to malownicza miejscowość turystyczna położona na Pojezierzu Iławskim, na lewym brzegu Jezioraka , dlatego też szukałem kwatery właśnie tutaj. Zamieszkaliśmy w pensjonacie " Dzidek", bardzo blisko jeziora. Była to nasza baza wypadowa na rowerowe szlaki Pojezierza Iławskiego.
15 maja - Trasa Nr 1 , Susz - Siemiany
Spotkaliśmy się na dworcu PKP w Elblągu o godz. 15.00. W liczbie 16-tu osób wybraliśmy pociąg ( większość z nas była w tym dniu w pracy), aby dojechać do Susza z przesiadką w Malborku. O 17.09 byliśmy w Suszu, gdzie dołączyła do nas piątka naszych kolegów , którzy wyruszyli z Elbląga odpowiednio wcześniej na rowerach. Z Susza do Siemian jechaliśmy już razem na rowerkach. Droga była bardzo dobra , łagodne pagórki, ładne widoki i słoneczna pogoda powodowały, że jazda była przyjemnością. Wkrótce byliśmy na miejscu w Siemianach. Czekali tu na nas dwaj koledzy, którzy dojechali na miejsce samochodami. Po zakwaterowaniu mieliśmy czas na krótki spacer nad Jezioro Jeziorak, gdzie z pomostu mogliśmy podziwiać piękne, wieczorne widoki. Po kolacji był czas na podsumowanie dnia, omówienie planów na następne dni oraz spotkanie integracyjne przy muzyce Ediego.
Foto - relacja z trasy - 15 maja:
|
|
|
Na peronie PKP w Elblągu |
W oczekiwaniu na pociąg |
Przed dworcem PKP w Suszu |
|
|
|
Za chwilę ruszamy w trasę |
Jesteśmy na miejscu w Siemianach |
Na pomoście spotkaliśmy miejscowych |
|
|
|
Widok na Jezioro Jeziorak |
Na pomoście nad Jeziorakiem |
Na pomoście nad Jeziorakiem |
|
|
|
Nad Jeziorakiem zapada zmierzch |
Wieczorne podsumowanie dnia |
Oglądamy projekty logo grupy |
16 maja - Trasa Nr 2, Dookoła Jeziora Jeziorak
Po śniadaniu o godz. 9.00, w liczbie 24 rowerzystów ( rano dołączył do nas Marek, przyjechał samochodem) wystartowaliśmy w trasę dookoła Jeziora Jeziorak. Zaraz za Siemianami, jadąc w kierunku na Jerzwałd, skręciliśmy z głównej drogi, aby leśną droga dojechać nad Jezioro Jasne.
Jezioro Jasne znajdujące się na terenie Paku to bezodpływowe jezioro o niespotykanie czystej i przezroczystej wodzie ( światło dociera na głębokość 14-15 m.) jest najchętniej odwiedzanym miejscem. Jego maksymalna głębokość to 19,8 m. Odczyn wody jest kwaśny, jego pH = 4,3. Ze względu na skład i charakter wody życie biologiczne w tym jeziorze jest bardzo ubogie. Ogranicza się ono do kilku gatunków glonów i sinic oraz do wąskiego pasa roślinności przybrzeżnej. W Jasnym występują też kanibalistyczne okonie karłowate. Na tafli jeziora można obserwować pływające gągoły. Na temat jeziora krąży wiele legend i opowieści, ale tylko nieliczne są prawdziwe. Faktem historycznym jest używanie wody z tego jeziora do produkcji piwa przez Niemców przed II wojną światową. W tym miejscu warto zacytować fragment prozy S. Żeromskiego, umieszczony na tablicy obok jeziora: "Jakie bądź byłoby prawo, do tych przyszłych barbarzyńców poprzez wszystkie czasy wołam z krzykiem: Nie pozwalam! Puszcza Królewska, książęca, biskupia, świętokrzyska, chłopska ma zostać na wieki wieków, jako las nietykalny, siedlisko bożyszcz starych, po których Święty Jeleń chodzi, jako ucieczka pustelników, wielki oddech ziemi i żywa pieśń wieczności! Puszcza jest niczyja - nie moja ani twoja, ani nasza, jeno boża, Święta"
Jadąc dalej, przy pięknej pogodzie, podziwiając zmieniające się wiosenne krajobrazy, kwitnące łany rzepaków oraz chłonąc zapachy łąk i bzów pokonywaliśmy kolejne pagórki i wzniesienia, zatrzymując się od czasu do czasu.
Dłuższy postój wypadł nam w miejscowości Jerzwałd. Znajduje się tu dom w którym od 1967 roku aż do śmierci żył i tworzył pisarz Zbigniew Nienacki. Obecny gospodarz tego domu, który znał osobiście pisarza, poświęcił nam sporo czasu opowiadając pewne szczegóły z życia pisarza Wieś i jej mieszkańcy są pierwowzorem wsi Skiroławki opisanej w powieści Nienackiego. Dom jest aktualnie w remoncie i nie ma w nim izby pamięci po pisarzu, a okolicznościowa tabliczka została zdjęta ze ściany domu na czas remontu. Z podwórza rozpościera się piękny widok na jezioro. Dziękując obecnemu gospodarzowi za ciekawą opowieść o Z. Nienackim, wyruszyliśmy w dalszą drogę. Zatrzymaliśmy się jeszcze przy miejscowym cmentarzu, gdzie znajduje się grób pisarza.
Kolejny raz zatrzymaliśmy się w we wsi Dobrzyki, założonej w 1278 roku, gdzie zachował się wczesnogotycki kościół z XVI w. z gotyckim portalem. Wystrój kościoła pochodzi z XVIII w. Kościół był otwarty, mogliśmy wejść do środka i obejrzeć bardzo ładne zabytkowe wnętrze.
Jadąc dalej zatrzymaliśmy się w Borecznie, miejscowości położonej nad jeziorem Dauby. Założona w 1311, w 1470 nadana rodzinie Schoneich, która władała okolicznymi dobrami ponad 300 lat. W 1807 wieś została zniszczona przez wojska francuskie. We wsi znajduje się kościół gotycki z ok. 1330 r., wieża z końca XIV w., przebudowana w 1832 r. Piękny barokowy wystrój wnętrza mogliśmy obejrzeć przez ażurowe stalowe drzwi.
Do Iławy dojechaliśmy w porze obiadowej. Postanowiliśmy zatrzymać się na posiłek w ładnym miejscu. Co niektórzy znali ładne miejsca w Iławie, dlatego zajechaliśmy do restauracji "Stary Tartak" położonej nad " Małym Jeziorakiem" z pięknym widokiem na jeziorko. Spędziliśmy tu ponad godzinę. Iława położona jest nad południowym krańcem jeziora Jeziorak. Jest to duży ośrodek wypoczynkowy, sportowy i turystyczny. Podczas ostatniej wojny, a raczej tuz po niej , po wkroczeniu Rosjan została zniszczona większa część zabudowy ówczesnej Iławy. Jest tu dużo ośrodków sportów wodnych. W mieście działa wiele przystani jachtowych i wypożyczalni sprzętu wodnego. Iława to bardzo ładne miasto, posiadające sporo zabytków. Żeby je dokładniej zwiedzić potrzeba dużo czasu, którego za wiele nie mieliśmy. Pokrzepieni i wypoczęci wyruszyliśmy w dalszą trasę, robiąc honorową rundę wokół jeziorka i dalej w kierunku na Siemiany. Wieczorem, po kolacji było podsumowanie dnia i ogniska. Pożegnał nas Marek, który mógł być z nami tylko w tym dniu - dziękujemy.
Foto - relacja z trasy - 16 maja:
|
|
|
Jesteśmy gotowi do startu |
Nad Jeziorem Jasne |
W Jerzwałdzie-tu mieszkał Z. Nienacki |
|
|
|
Kościół w Dobrzykach |
Przed bramą kościoła w Borecznie |
Krajobraz w okolicach Makowa |
|
|
|
Grupa w rzepaku pod Iławą |
Siedem dziewcząt z Grupy |
Złapanie gumy to rzecz normalna |
|
|
|
Poobiednia sjesta w Iławie |
Posileni zaraz ruszamy w dalszą drogę |
Ostatnie kilometry przed Siemianami |
17 maja - Trasa Nr 3, Po Parku Krajobrazowym Pojezierza Iławskiego
Kolejny dzień naszej wyprawy rowerowej to jazda po terenie Parku Krajobrazowego Pojezierza Iławskiego, a główny punkt docelowy to miejscowość Szymbark, dawna osada przyzamkowa nad Jeziorem Szymbarskim.
Jadąc w kierunku Szymbarka odwiedziliśmy po drodze Ośrodek Wypoczynkowy Telewizji Polskiej w miejscowości Sarnówek. Ośrodek był otwarty, ponieważ odbywały się mistrzostwa żeglarzy niepełnosprawnych.. Spędziliśmy tu trochę czasu podziwiając piękny widok na Jezioro Jeziorak i na przystań jachtową oraz spacerując po ośrodku.
Przed dalsza jazdą postanowiliśmy zmodyfikować wcześniej zaplanowaną na ten dzień trasę i zamiast dwóch pętli po Parku zrobić jedną pętlę ale w sumie nieco krótszą .
Do Szymbarka pojechaliśmy aby zobaczyć ruiny zamku. W zabytkowym, ale zaniedbanym parku znajdują się ruiny gotyckiego zamku kapituły pomezańskiej. Już pierwsze spojrzenie na zamek robi duże wrażenie. Furta prowadząca na dziedziniec zamku była zamknięta na kłódkę, a wewnątrz zamku pilnował duży pies. Udało nam się jednak odszukać starszego pana , który miał klucze od bramy i pełnił funkcję przewodnika. Dzięki niemu mieliśmy możliwość poznać zamek i jego historię dość dokładnie. Jest to budowla gotycka, której początki sięgają początku XIV wieku. Fundatorem zamku był Henryk ze Skarlina, Mury obwodowe zamku posiadają imponujące wymiary 72 x 97 metrów. W ciągu murów znajdowało się 12 wież - po jednej okrągłej w narożnikach i po dwie prostokątne na linii każdego skrzydła. Zamek zbudowano prawdopodobnie na ruinach wcześniejszego grodu pruskiego na naturalnym wzniesieniu, dlatego poziom dziedzińca znajduje się 8-9 metrów wyżej od poziomu podzamcza. Był siedzibą rodu Fickensteinów. Na przestrzeni wieków był wielokrotnie przebudowywany i rozbudowywany w kierunku funkcji rezydencji - pałacu. Była to druga co do wielkości budowla na tych terenach, po zamku w Malborku. W 1946 roku zamek został spalony przez wojska radzieckie . Według opowieści naszego przewodnika, żołnierze napili się zacieru w pobliskiej gorzelni i urządzili sobie strzelanie z czołgów. W następnych latach zamek był częściowo odbudowany. Z zewnątrz zamek wygląda bardzo ładnie, ale jak się wejdzie na dziedziniec to dopiero widać zniszczenia. Potomkowie rodu, rozrzuceni po świecie, odwiedzają to miejsce kilka razy w roku. Aktualnie zamek jest własnością prywatną. W ostatnich latach powstała Fundacja odbudowy zamku. Ślady odbudowy są widoczne, ale ostatnio nic się nie dzieje. Nasz przewodnik , mający duże poczucie humoru opowiadał wiele anegdot i historyjek związanych między innymi z wizytą na tym zamku Napoleona i Marysieńki. Spędziliśmy na zamku prawie dwie godziny, opuszczając to miejsce pod wielkim wrażeniem tego co tutaj zobaczyliśmy i usłyszeliśmy. Do zamku przylega park. Kilkadziesiąt rosnących tu drzew jest pomnikami przyrody. Czerwone buki sadził podobno sam Napoleon z Marysieńką. To właśnie tutaj, w starych dziuplastych drzewach liściastych bytuje rzadki w Polsce chrząszcz - pachnica, Owad ten jest gatunkiem zagrożony wyginięciem.
Wracając do Siemian jechaliśmy kilka kilometrów ścieżką rowerową prowadzącą wzdłuż rezerwatów Jeziora Czerwica i Jeziora Jasnego. Trasa malownicza, prowadząca przez las ale miejscami trudna do przejechania rowerem, bo bardzo piaszczysta. Długi odcinek drogi rowerki trzeba było prowadzić. Po powrocie do Siemianam mieliśmy sporo czasu na odpoczynek, spacer po miejscowości, podziwianie Jeziora Jeziorak oraz czas na rybkę i piwko na punkcie z widokiem na jezioro. Po kolacji odbyło się spotkanie podsumowujące dzień a następnie zabawa przy muzyce Ediego. Podziękowaliśmy naszemu głównemu opiekunowi , Edwardowi za bardzo dobrą współpracę. Pensjonat "Dzidek" w Siemianach szczerze polecamy.
Foto - relacja z trasy - 17 maja:
|
|
|
Zaraz ruszamy na trasę |
Krzysiu prowadzi peleton |
Za Krzysiem reszta grupy |
|
|
|
W Sarnówku w Ośrodku TVP |
W drodze do Szymbarka |
Na dziedzińcu zamku w Szymbarku |
|
|
|
Mury obronne widziane od wewnątrz |
Na zewnątrz wyglądają jeszcze bardziej imponująco |
Na ścieżce rowerowej w Rezerwacie Czerwica |
|
|
|
Rybka i piwko na tarasie widokowym w Siemianach |
Odkrywamy urocze zakątki Siemian |
Kończymy zwiedzanie Siemian |
18 maja - Trasa Nr 4, Siemiany - Małdyty
Niestety, poranek przywitał nas zachmurzonym niebem i znacznym ochłodzeniem. Na szczęście nie padało. Po śniadaniu, o godz. 9.00 wystartowaliśmy w drogę powrotną, Dwóch naszych kolegów wracało samochodami. Janusz zabrał do swojego kombi wszystkie nasze bagaże, dzięki czemu lżej się jechało. Dziękujemy Januszowi serdecznie. Do Zalewa jechaliśmy w dużej grupie. Tutaj pięciu naszych kolegów postanowiło wracać do Elbląga na rowerach. Zasadnicza grupa zwiedziła zabytkowy gotycki kościół z XIV w., przebudowany w XIX w. gdzie właśnie skończyły się przyjęcia. Następnie grupa wyruszyła w dalszą drogę. W Małdytach, oczekując na pociąg , zjedliśmy obiad i odpoczywaliśmy w ładnej restauracji przy stacji benzynowej . O godz. 15.30 byliśmy w Elblągu.
Dziękuję Wszystkim uczestnikom wyprawy za bezpieczna jazdę. miłą atmosferę i wzorowe zachowanie.
Foto - relacja z trasy - 18 maja:
|
|
|
Ostatni start w tej wyprawie |
W Zalewie żegnamy piątkę kolegów |
Ołtarz kościoła w Zalewie |
|
|
|
Kościół w Zalewie |
Pomnik w parku przy kościele |
Posiłek w restauracji w Małdytach |
|
|
|
Czas jechać na dworzec PKP |
Żal opuszczać "Leśne Runo" |
Na peronie w Małdytach |
|
|
|
Już jesteśmy w Elblągu |
Czas na pożegnanie |
Ostatnia wspólna fotka z tej wyprawy |
powrót do góry
Wycieczka Nr 6 -Działka Jurka - 11 maja
Zbiórka: ul Rawska, przy salonie Opla, godz. 9.30
Trasa: Elbląg, Gronowo Górne, Przezmark, Wilkowo, Pomorska Wieś, Kamiennik Wielki, Milejewo, Ogrodniki,
Jelenia Dolina, Próchnik, Rangóry, Działka Jurka, Elbląg
Długość trasy: 50 km, ilość uczestników: 25, ilość punktów: 75
Pięknie zapowiadający się słoneczny dzień był zapewnie dodatkową motywacją, aby kilka godzin spędzić na rowerze. Liczna grupa rowerzystów wystartowała w trasę na tereny Parku Krajobrazowego Wysoczyzny Elbląskiej. Podjazd do Przezmarku rozgrzał wszystkich, a wiosenne krajobrazy, świeża zieleń drzew i krzewów, kwitnące sady i ukwiecone łąki radowały umysł i serce. Często nasze szlaki rowerowe prowadzą przez tereny Wysoczyzny Elbląskiej. Elblążanie znają walory tego krajobrazu, warto też wspomnieć o Wysoczyźnie w tym miejscu.
Piękno krajobrazu jest jedną z najcenniejszych cech Parku. Wysoczyzna Elbląska to przede wszystkim wielkie bogactwo form terenowych, wąwozów, jarów, malowniczych strumieni, jezior i oczek wodnych, mokradeł oraz śródleśnych jeziorek powstałych w zagłębieniach poerozyjnych. Rozcięcia dolin wykształconych przez potoki osiągają tu głębokości 40 - 60 metrów. Najbardziej urozmaiconą krajobrazowo częścią Wysoczyzny jest jej strefa krawędziowa wraz z dolinami uchodzących do Zalewu Wiślanego potoków: Suchacza, Kamienicy, Stradanki, Grabianki oraz urokliwie położonymi miejscowościami: Kadynami, Suchaczem, Kamionkiem Wielkim, Tolkmickiem.
Tę niezwykle urozmaiconą rzeźbę terenu Wysoczyzny najlepiej obserwować wczesną wiosną lub późną jesienią, kiedy to (bogata w okresie wegetacyjnym) roślinność nie przesłania bogactwa form ukształtowania powierzchni.
W Milejewie podczas zajadania lodów postanowiliśmy zmodyfikować lekko wcześniej zaplanowaną trasę aby uniknąć nadmiernej ilości dziur na tej drodze i zamiast na Ogrodniki i Łęcze pojechaliśmy na Jelenią Dolinę i dalej na Próchnik i Rangóry. Nieznacznie skróciliśmy trasę, ale jazda była znacznie przyjemniejsza.Po drodze zatrzymaliśmy się na krótki odpoczynek przy jeziorku w Jeleniej Dolinie. Piękna pogoda sprawiła, że Jelenia Dolina pełna była grilujących i odpoczywających na świeżym powietrzu ludzi.
Pojechaliśmy na działkę do Jurka, aby omówić sprawy organizacyjne związane z wyprawą rowerową do Parku Krajobrazowego Pojezierza Iławskiego, gdzie wyjeżdżamy już w najbliższy czwartek - 15-go maja. Nasz gospodarz Jurek O. przygotował działkę i ognisko wzorowo, gdzie mogliśmy w bardzo dobrych warunkach odpocząć przy ognisku , spożyć posiłek i porozmawiać o bieżących sprawach. Dzięki gościnności gospodarza spotykamy się tu już od kilku lat, przynajmniej dwa razy w roku, przed dłuższymi wyjazdami weekendowymi. Dziękujemy Jurkowi, obiecujemy, że jeszcze tu zawitamy.
Foto - relacja z trasy - 11 maja:
|
|
|
Zbiórka przy ul Rawskiej |
Grupa na trasie |
Na wirażu w Nowinie |
|
|
|
W Przezmarku na tle zabytkowego kościoła |
Warto się porozglądać po okolicy |
Część grupy na moście w Kamienniku Wielkim |
|
|
|
Przerwa na lody w Milejewie |
Wiosenny krajobraz pod Milejewem |
Krajobraz w pobliżu Ogrodnik |
|
|
|
Odpoczynek w Jelenie Dolinie |
Na trasie w Próchniku |
Na działce u Jurka |
powrót do góry
Wycieczka Nr 5 -Biała Góra - 04 maja
Zbiórka: na dworcu PKP, godz. 7.40, wyjazd pociągu: 8.10
Trasa: Tczew, Lisewo, Gnojewo, Miłoradz, Piekło, Biała Góra, Sztum, Kalwa, Stalewo, Krzewsk, Elbląg
Przejazd pociągiem z Elbląga do Tczewa
Długość trasy: 100 km, ilość uczestników: 8, ilość punktów: 100
Pomimo wczesnej pory i niezbyt dobrych prognoz dotyczących pogody, na dworcu w Elblągu stawiła się ośmioosobowa ekipa. Już w pociągu do Tczewa został rzucony pomysł, aby w przypadku dobrej pogody zrezygnować z powrotu pociągiem z Malborka. Po dotarciu do Tczewa skierowaliśmy nasze rowery na Mosty Lisewskie. Liczący 837m. długości z ciekawą konstrukcją oraz wieżyczkami na moście robi duże wrażenie na przejeżdżających. Po przejechaniu mostu możemy podziwiać wspaniałą panoramę Tczewa. Według niektórych historyków, to właśnie tu rozpoczęła się druga wojna światowa, od sabotażu niemieckiego pociągu z bronią.
Kolejnym przystankiem na naszej trasie było Gnojewo, a w nim ruiny kościoła krzyżackiego z XIV-XV w. p.w.św. Szymona i Judy Apostołów. Kościół zbudowano w stylu gotyckim, wnętrze dwunawowe pochodzi z XVIw. Prezbiterium nie wydzielone, zakrystię wzniesiono w 1819 r., wieżę w latach 1853-54.
Kościół jest w opłakanym stanie, prawdopodobnie służył za magazyn w czasach Polski Ludowej. Ostatnio musiał się ktoś zainteresować tym obiektem i zabezpieczył przed dalszą degradacją, tego cennego zabytku sakralnego na Żuławach.
Jadąc dalej przez Starą Kościelnicę i Miłoradz (tutaj klub miłośników lodów zrobił sobie ucztę lodową) dojechaliśmy do rezerwatu "Mątawy Małe".
Jest to chyba najlepiej zachowany kompleks leśny dawnych lasów delty Wisły. Ochroną objęto tu stare, ponad 150-letnie drzewostany dębowe i jesionowe. Utworzono strefy ochronne ptaków; orła bielika, kani czarnej i rudej. Po minięciu Piekła, dojechaliśmy do śluzy w Białej Górze, którą odwiedziliśmy w zeszłym roku, ( patrz archiwum - sezon 2007 - opis wycieczki Nr 15). Zjechaliśmy sobie tutaj nad samiutką Wisłę i zrobiliśmy krótki popas. Piękny krajobraz królowej naszych rzek i dobra pogoda wprawiły nas w optymistyczny nastrój, co zaowocowało zatwierdzeniem wcześniejszego pomysłu - wracamy do Elbląga na rowerach.
Dalsza trasa w kierunku Sztumu prowadziła spokojną drogą przez wspaniale pachnące lasy sosnowe. Droga mijała szybko i nie-wiadomo kiedy dojechaliśmy do Stalewa, gdzie znajduje się piękny dom podcieniowy oraz stary cmentarz, najprawdopodobniej menonicki.
Ostatnie 12km. to walka z wiatrem i zmęczeniem. Dzisiejsza wycieczka o łącznej długości 100km. dała wszystkim w kość, tym bardziej słowa uznania należą się dwóm paniom, Teresie i Kasi za ambicję.
Foto - relacja z trasy - 4 maja:
|
|
|
Zbiórka na dworcu PKP |
W tle zabytkowa lokomotywa na dworcu w Tczewie |
Przy moście w Tczewie |
|
|
|
Widok na zabytkowy most |
Most na Wiśle z innej perspektywy |
Ruiny kościoła w Gnojewie |
|
|
|
Śluza w Białej Górze |
Wrota śluzy |
Widok na Wisłę ze śluzy |
|
|
|
Już zakwitły rzepaki |
Zabytkowy dom w Stalewie |
Podziękowania za wspólną 100 km. jazdę |
powrót do góry
poprzednie wycieczki znajdują się w archiwum |