lipiec 2007
Wycieczka Nr 17 - Osłonka - 29 lipca
Zbiórka na "rampie" ul.Mazurska, godz: 9:30
Długość trasy: 60 km, ilość punktów: 60, ilość uczestników: 19
Trasa: Elbląg, Nowakowo, Cieplice, Kępiny Wielkie, Marzęcino, Osłonka, Marzęcino, Kępiny Wielkie, Kępa Rybacka, Bielnik, Elbląg
Osłonka to niewielka wieś położona w gminie Nowy Dwór Gdański na obszarze Żuław Wiślanych nad rzeką Szkarpawą. Postanowiliśmy pojechać do Osłonki aby zwiedzić jedną z największych na Żuławach stację pomp położoną w pobliżu ujścia Szkarpawy do Zalewu Wiślanego. Drugi taki obiekt znajduje się w Rybinie. Przepompownia w Osłonce to duży obiekt usytuowany na Kanale Panieńskim, który umożliwia regulację stosunków wodnych na tym terenie i odwadnia polder o powierzchni ponad 22 tys. ha. Pompownia posiada trzy agregaty , z czego każdy ma wydajność 7 metrów sześciennych na sekundę. Strategicznym zadaniem pomp jest niedopuszczenie do zalania dużej części Żuław. Dzięki uprzejmości obsługi mogliśmy wejść do wewnątrz obiektu i zobaczyć maszynownię gdzie pracują agregaty oraz zapoznać się bliżej z problematyką gospodarki wodnej Żuław, oglądając mapy i fotografie usytuowane w holu wejściowym. Jadąc do Osłonki widzieliśmy po drodze w Marzęcinie murowane wrota dawnej śluzy z 1884 r. Żuławy to tereny po których często prowadzą nasze ścieżki rowerowe, dlatego też przy okazji wycieczek warto jest dowiedzieć się coś więcej o tych terenach. Tym razem trochę informacji o rzeźbie terenu. Obszar Żuław stanowi tylko teoretycznie płaską równinę , wznoszącą się niewiele ponad poziom morza i nieznacznie podniesioną w górę rzeki. W rzeczywistości różnice są dość duże od powyżej 10 m n.p.m. u nasady delty , przy rozgałęzieniu Leniwki i Nogatu w tak zwanej Mątowskiej Głowie do obszarów depresyjnych , gdzie najniższy punkt w Raczkach Elbląskich osiąga 1.8 m poniżej poziomu morza i jest uznawany za najniżej położony obszar w Polsce. Obszary depresyjne stanowią ok. 28% ogólnej powierzchni Żuław. Powierzchnie wznoszące się od 0 do 5m n.p.m. rozprzestrzenione są najbardziej i zajmują 47% powierzchni, natomiast na powierzchnie powyżej 5 m przypada 25%, przy czym najwyżej położone punkty osiągają zaledwie 11,4 m n.p.m. w Jegłowniku i 14,6 m n.p.m. w Grabinach-Zameczku.
Trasa przejazdu:

Foto - relacja z przebiegu trasy - 29 lipca:
|
|
|
Na moście w Cieplicach |
Widok z mostu na Cieplicówkę |
W cieniu kasztanowca |
|
|
|
Przeprawa przez Nogat |
Zbliża się czas odlotów |
Wpis do Księgi Pamiątkowej |
|
|
|
Tablica informacyjna |
Wnętrze maszynowni |
Przepompownia w Osłonce |
|
|
|
Z powrotem na promie |
Kanał Cieplicówka pod Bielnikiem |
Pora na lody |
powrot do gory
Wycieczka Nr 16 - Stare Siedlisko - 22 lipca
Zbiórka przy dworcu PKP, godz: 7:00
Długość trasy: 72 km, ilość punktów:108 , ilość uczestników: 9
Trasa:Pasłek, Cieszyniec, Słobity, Stare Siedlisko, Kurowo Braniewskie, Błudowo, Elbląg
Dojazd do Pasłeka pociągiem.
Wieś Stare Siedlisko wybraliśmy jako cel naszej kolejnej wycieczki nie przypadkowo. Byliśmy tu rok temu po raz pierwszy i już wtedy było wiadomo, że zawitamy tu jeszcze nie raz. W Starym Siedlisku mieszka i tworzy swoje płaskorzeźby pan Mirosław Dziewiałtowicz. Mieszkanie pana Mirosława to prawdziwa galeria sztuki , gdzie podziwiać można prace gospodarza jak również zaprzyjaźnionych z nim artystów i uczestników plenerów. Od 1985 roku systematycznie organizuje interdyscyplinarne plenery pn. Siedem tłustych dni na rzecz wsi, za każdym razem gromadzące malarzy, rzeźbiarzy, poetów, muzyków - niekoniecznie profesjonalnych. W ostatnich latach plenery mają charakter jednoczący twórców z Rosji, Litwy, Białorusi, Hiszpanii i Niemiec. Prace pana Dziewiałtowicza dawno powędrowały daleko od Starego Siedliska - są miedzy innymi w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Australii, Japonii, USA, Kanadzie. Za swoją ważną misję artysta uznaje szerzenie świadomości ekologicznej wśród mieszkańców wsi oraz zajęcia z niepełnosprawnymi. Plenery w Starym Siedlisku nie są tylko imprezami dla przyjezdnych artystów. Każdorazowo otwarcie pleneru jest spotkaniem także dla wszystkich chętnych mieszkańców okolicznych wsi i zaproszonych gości. Najbliższy plener odbędzie się 19-go sierpnia br na który też zostaliśmy zaproszeni. Dziękujemy panu Mirosławowi za niezwykłą gościnność oraz poświęcony nam czas. Do zobaczenia .
Trasa przejazdu:

Foto - relacja z przebiegu trasy - 22 lipca:
|
|
|
Jurek w roli mechanika |
4+4 czarno-białe na zielonym |
Rzeżba M. Dziewiałtowicza |
|
|
|
Ryby to jeden z motywów |
Tadeusz uzbrojony |
Zwiedzamy domową galerię |
|
|
|
Pan Mirosław Dziewiałtowicz |
W sypialni |
Coś dla rowerzystów |
|
|
|
Pan Mirosław prezentuje |
Wspólna fotka na pożegnanie |
Jak pech to pech |
powrot do gory
Wycieczka Nr 15 - Biała Góra - 15 lipca
Zbiórka przy dworcu PKP, godz: 9:00
Długość trasy: 66 km, ilość punktów: 66, ilość uczestników: 14
Trasa: Malbork, Sztum, Sztumskie Pole, Biała Góra, Piekło, Pogorzała Wieś, Malbork
Dojazd do Malborka i z powrotem pociągiem.
1000 lat temu rzeka Nogat i jej górna część, zwana dziś Liwą, nie miała połączenia z Wisłą. Na odcinku około 10 km, między Barcicami a Pogorzałą Wsią, Nogat i Wisła płynęły równolegle do siebie w odległości nie większej niż 2 km. Na wysokości Białej Góry odległość ta nie przekraczała pół kilometra. W tym miejscu Wisła rozdzielała się na dwa koryta i przy niskim stanie wód trudno było przebyć to miejsce statkom handlowym płynącym do Gdańska. Dlatego też gdańszczanie wykonali na początku XVI w. przekop kierujący wody Liwy do Wisły. Pozostałe koryto Nogatu, pozbawione odpowiedniego przepływu, szybko uległo zapiaszczeniu.
W odpowiedzi na to elblążanie w 1554 r. zrobili nieco niżej przekop, zasilający Nogat wodami Wisty. Ten nierozważny krok spowodował, że po kilku większych powodziach większa część wód Wisły uchodziła do Nogatu, powodując tym samym częste zalewanie Elbląga, a także trudności w żegludze do Gdańska. To wtedy rozpoczęty się kilkusetletnie spory Gdańska, Elbląga i Malborka o optymalny podział wód w miejscu zwanym Cyplem Mątowskim. Wszelkie próby regulacji wałami czy wbijanymi w dno rzeki palami były niweczone przez powodzie i wiosenny spływ lodów. Dopiero w 1910 r. podjęto decyzję o całkowitym odcięciu Nogatu i wybudowaniu śluzy komorowej dla celów żeglugi oraz jazu regulującego dopływ wody z Wisły. Prace prowadzono do 1916 r., a ich efekty dotrwały w dobrym stanie do dziś, o czym mogliśmy się przekonać osobiście. Śluza robi duże wrażenie i warto było tu przyjechać żeby zobaczyć tę imponującą budowlę. W drodze powrotnej mogliśmy podziwiać ponoramę Zameku Malborskiego od strony Nogatu. Na dworcu w Malborku czekała nas niespodzianka, właśnie wjechał na peron słynny Orient Expres.
Trasa przejazdu:

Foto - relacja z przebiegu trasy - 15 lipca:
|
|
|
Pejzaż w okolicach Dąbrówki |
Chwila relaksu w cieniu drzew |
Jesteśmy w Białej Górze |
|
|
|
Widok na śluzę w stronę Wisły |
Widok w stronę Nogatu |
Wielkość śluzy robi wrażenie |
|
|
|
Widok z większej perspektywy |
Tu Nogat łączy się z Wisłą |
Chrzest nowego roweru Kasi |
|
|
|
W Piekle nad Wisłą |
Zamek od strony Nogatu |
Orient Expres w Malborku |
powrot do gory
Wycieczka Nr 14 - Dookoła Jeziora Drużno - 8 lipca
Zbiórka przy katedrze św. Mikołaja, godz. 9:30
Trasa: Elbląg, Żurawiec, Krzewsk, Nowe Dolno, Jelonki, Dłużyna, Komorowo Żuławskie, Przezmark, Gronowo Górne, Elbląg
Długość trasy: 56 km, ilość punktów: 56, ilość uczestników: 14
"Jezioro Drużno" to rezerwat przyrody utworzony w celu ochrony miejsc lęgowych ptactwa wodnego, błotnego oraz ze względów krajobrazowych. Obszar rezerwatu obejmuje wody jeziora Drużno oraz grunty podmokłe i lasy wokół tego zbiornika o łącznej powierzchni 3 021,6 ha. Brzegi jeziora porośnięte są różnego rodzaju roślinnością wodną. Trudno dostępne trzęsawiska i szuwary są doskonałym schronieniem i miejscem lęgowym ptactwa błotnego i wodnego. W przybrzeżnych lasach i zaroślach spotkać można łosia i inne dzikie zwierzęta. Z tych względów jezioro można objechać dość szerokim łukiem, praktycznie nie widząc wody. Są jednak miejsca odwiedzane przez nas wcześniej, gdzie można dotrzeć rowerem nad same jezioro, między innymi na wieżę widokową. Wyjeżdżając na trasę byliśmy pełni obaw, czy nie powtórzy się kolejny dzień z deszczem. Tym razem obyło się tylko na silnym wietrze, który towarzyszył nam przez cały czas przejazdu.
Trasa przejazdu:

Foto - relacja z przebiegu trasy - 8 lipca:
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posiłek przy pochylni Jelenie
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
powrot do gory
poprzednie wycieczki znajduja sie w >> archiwum << |